5 aktywności fizycznych na świeżym powietrzu – połącz przyjemne z pożytecznym!

Po ostatnim weekendzie stwierdzam, że wiosna na dobre zaistniała! To oznacza po pierwsze ukochany i bardzo smaczny sezon grillowy, po drugie możliwość ćwiczenia na świeżym powietrzu! Dlaczego jest to tak dobre? Po pierwsze i najważniejsze dostarczasz wtedy swojemu organizmowi większe dawki tlenu, czyt. poprawisz pracę serca, układu oddechowego, a krążąca szybciej w żyłach krew podkręci Twój metabolizm. Poza tym ćwicząc na dworze poprawiasz swoją odporność i zapewniasz sobie dawkę serotoniny, która wprawi Cię w doskonały nastrój. No i sen, po takiej sesji treningowej jest o wiele lepszy. Jeżeli więc wciąż nie podjęłaś walki z zimowym tłuszczykiem, przy takiej pogodzie masz okazję! Masz do wyboru tak wiele dyscyplin, że aż trudno je wszystkie wymienić. Zaczynając od tego, że nawet swój zwykły trening, który robisz w domu, możesz wykonać na trawniku w parku lub w ogrodzie. Poniżej podaję Ci pięć przykładów na aktywne i pożyteczne dla zdrowia i sylwetki spędzenie czasu na powietrzu.

#1 Stare dobre bieganie..
Niby nuda, niby nie każdy lubi ale tak naprawdę nawet „zwykłe” bieganie możesz sobie urozmaicić i nie mówię wcale o nowej składance w słuchawkach, tylko np. o wykonaniu treningu interwałowego. Najpierw oczywiście rozgrzej się przez kilka do kilkunastu minut, potem przejdź do treningu właściwego.
Biegnij najszybciej jak potrafisz przez 45 sekund, a przez następne 15 sekund truchtaj. Możesz zmienić proporcje czasowe, w zależności od tego w jakiej kondycji jesteś. Nie wykonuj też takiego treningu zbyt długo, ponieważ jest on bardzo wymagający.
Biegając przez godzinę w szybkim tempie, możesz spalić do 780 kcal. Sporo, prawda?

#2 Jazda na rowerze.
Przyjemne i angażujące mięśnie nóg i pośladków, dodatkowo spinają się także mięśnie brzucha. Poza tym wcale nie musisz jeździć sama, możesz zabrać ze sobą swoją drugą połowę lub przyjaciółkę. Pamiętaj koniecznie o nawadnianiu! Przy tym sporcie możesz wykorzystać nierówności terenu do intensywniejszego treningu. Pojedź tam, gdzie co jakiś czas teren jest „pod górkę”. Ustaw większy opór i daj sobie w kość! Jeżdżąc na rowerze przez godzinę, tempem 20 km/h spalisz ok. 600 kcal.

#3 Spacer w szybkim tempie.
Nie wiem jak Ty, ale ja wręcz uwielbiam długie spacery. Jak tylko robi się cieplej, potrafię tak maszerować godzinami. Jest to świetny sposób nie tylko na zrelaksowanie się, ale także na trening nóg i brzucha (o ile trzymasz brzuch w spięciu podczas marszu – spięcie to wydech, rozluźnienie wdech). Teraz gdy dni są takie jasne i długie to sama przyjemność wybrać się do lasu, nad jezioro czy choćby między jakieś małe uliczki w okolicy. Podczas godziny takiego szybkiego marszu spalisz około 300 kcal.

#4 Rozciąganie na trawie.
To jest to! Relaks dla mięśni i uspokojenie nerwów. Rozłóż matę na trawie, zdejmij buty i porozciągaj mięśnie przez pół godziny. Co prawda nie jest to trening nastawiony na spalenie kalorii, ale wierz mi, że rozciągnięte mięśnie o wiele ładniej się prezentują. Nie są pozbijane i „spuchnięte”. Ponadto możesz się rozluźnić po całym dniu na pełnych obrotach. Dodatkowo Twoje stawy też odpoczną. Kiedyś miałam bardzo uciążliwe bóle kolan. Byłam przekonana, że to „ćwiczenia są kiepskie” i na to zrzucałam całą winę. Okazało się jednak (powiedział mi to fizjoterapeuta), że mięśnie ud miałam tak ponaciągane i spięte, że tak jakby „ciągnęły” kolano i to powodowało straszny ból. Wszystko zniknęło gdy rozciągnęłam mięśnie i pomogłam sobie rolowaniem. Jeżeli Ty nie masz w domu takiej specjalnej rolki, a samo rozciągnięcie nie pomaga, spróbuj rozmasować mięśnie przy użyciu piłeczki do tenisa. W ten sposób możesz także rozbić mięśnie na plecach, w karku a nawet mięśnie pośladkowe. Ominie Cię wiele bolesnych kontuzji, jeżeli czasem poświęcisz te kilkanaście minut na stretching, a na świeżym powietrzu to będzie sama przyjemność.

#5 Wspinaczka.
Nie musisz jechać w góry, aby wspinać się po skałkach. Jest sporo miejsc, gdzie skałki wspinaczkowe są nie zamknięte w halach, a właśnie „pod chmurką”. To może być świetna zabawa grupowa. Poza tym męczący, porządny trening. Godzina takiej przyjemności to 600 spalonych kalorii. Oczywiście zawsze możesz przenieść się ze sztucznych skałek w prawdziwe góry i tam sprawdzić swoje siły.
Podczas tej dyscypliny angażujesz wszystkie mięśnie, poprawiasz koordynację ruchową.

Naprawdę jeżeli zechcesz to znajdziesz coś dla siebie. Teraz już nie ma wymówki, że „siłowni nie lubię, a na sport na dworze za zimno”. Daj sobie dawkę zdrowia, łap witaminę D i spalaj zbędne kalorie w przyjemny sposób. Zachęć do tego znajomych i przyjaciół. Przecież wspólna wycieczka rowerowa, czy spacer wieczorową porą to idealne zajęcie dla co najmniej dwóch osób 🙂

Start typing and press Enter to search