Ćwiczenia podczas przeziębienia i choroby – tak czy nie?

Czy podczas choroby i przeziębienia warto ćwiczyć czy lepiej odłożyć wszelką aktywność na bok i „wyleżeć” wszystkie zarazki? To był mój dylemat od kiedy zaczęłam regularnie ćwiczyć. Najgorzej było, gdy nabrałam już naprawdę dobrej formy i nagle zmogło mnie przeziębienie. Wiadomo, że jak czujesz jakbyś „się kończyła” to leżysz w łóżku i nie masz mocy sprawczej, żeby podnieść łyżkę z rosołem do buzi, ale co wtedy gdy choroba nie przebiega aż tak agresywnie? Ja wtedy zazwyczaj ćwiczę – wbrew wszystkim, którzy mi to odradzają!

Po pierwsze – miej swój rozum! Szukałam na ten temat informacji w wielu źródłach, ale co specjalista to inny sposób na..

Postanowiłam więc posłuchać siebie, bo tak podobno najlepiej. Jednak jedna rada jaką przeczytałam była bardzo przydatna: dzielenie choroby na dwa rodzaje. Jeżeli atakuje ciało od pasa w górę, czyt. gardło, górne drogi oddechowe, ból głowy czy kichanie – nie ma przeszkód do ćwiczenia. Tak naprawdę trening w takich sytuacjach może nawet być pomocny. Stymuluje układ odpornościowy do walki z przeziębieniem.

Jeżeli zaś masz objawy od pasa w dół, czyli bóle brzucha, wysoką temperaturę, bóle mięśni czy dreszcze – zdecydowanie odpuść sobie trening i połóż się spać.

To czego zawsze przestrzegam wykonując trening w czasie przeziębienia to przede wszystkim mniejsza intensywność ćwiczeń. Nie robię wtedy długich i wyczerpujących sesji, ale krótsze i o mniejszej intensywności. Nie trenuję też na dworze czy na siłowni, ale w domu, żeby nie narażać organizmu na kontakt z wirusami czy bakteriami innych osób, przy okazji nie chcę zarażać innych – miałabym wyrzuty sumienia 🙂 Poza tym kichająca i smarkająca, czuję się bardziej komfortowo w zaciszu domowym. Jeżeli Ty jesteś typem człowieka, który lubi ćwiczyć tylko na siłowni, wybieraj pory w których jest ona najmniej oblegana i zatłoczona. Miej swobodę i komfort.

Podczas takiego treningu bardzo ważne jest, abyś słuchała swojego organizmu. Jeżeli czujesz, że słabniesz – przerwij ćwiczenia. Nie baw się w bohaterkę i nie udowadniaj nic sobie czy innym tylko wykaż się odpowiedzialnością za swoje zdrowie. Poza tym nawadniaj organizm z jeszcze większą skrupulatnością niż zazwyczaj.

Po takim treningu odpocznij – długo odpoczywaj i zjedz wartościowy posiłek. Musisz nabrać sił, żeby ćwiczenia nie były powodem większego osłabienia i wydłużenia choroby. Nie chcesz przecież sobie zaszkodzić, ale pomóc. No i kolejna ważna sprawa to sen. Długi, zdrowy sen. Nie ma co sobie go szczędzić w czasie gdy Twój organizm jeszcze bardziej niż zwykle potrzebuje warunków do regeneracji.

Warto w trakcie takiej infekcji pomóc sobie w walce i wzmacniać odporność zapewniając sobie komplet witamin i minerałów. To ważne, żeby organizm nie walczył sam. Owoce, soki i ogólnie zbilansowana dieta to bardzo ważny element. Jeżeli to zaniedbasz, o sile do ćwiczeń możesz zapomnieć.

Jeżeli jednak faktycznie infekcja jest dla Ciebie tak wyczerpująca, że nie jesteś w stanie wykonywać jakiejkolwiek aktywności fizycznej, to kiedy zacząć, gdy już wyzdrowiejesz?

Warto kilka dni po powrocie do zdrowia po bardziej uciążliwej chorobie dać sobie na powrót do pełni sił i do tego by organizm uodpornił się na drobnoustroje chorobotwórcze. Dlatego te 4 do pięciu dni ze spokojem możesz poświęcić na dojście do właściwej formy.

Pocieszę Cię jednak, osoby regularnie ćwiczące, znacznie rzadziej chorują!

Start typing and press Enter to search