Dlaczego wciąż jesteś nieszczęśliwy?

Zazwyczaj jeżeli chodzi o tolerancję osób, które mają gorszy dzień – jestem wyrozumiała. Naprawdę. Wiem, że każdemu zdarza się dzień „na nie” i nawet ja miewam takie chwile, że bez kija człowieku nie podchodź. Jednak są osoby, które choćby nie wiem co pięknego je rano spotkało i tak będą niezadowolone. Wpadają rano z impetem i już złym nastawieniem, narzekając jak to znowu się nie wyspały, facet w korku w samochodzie obok zachowywał się jak dureń, nie zdążyły nawet makijażu w domu zrobić, bo tak bardzo wszystko im przeszkadza i nie mają nawet chwili dla siebie. I tu już zaczyna się dla mnie problem.
Wychodzę z założenia, że chcąc żyć pozytywnie i z dobrą energią trzeba także zadbać o to by otaczać się pozytywnymi ludźmi. Dlatego trafia mnie, kiedy ktoś sam swoje szczęście sabotuje – od tak po prostu dla rozrywki. Spotykając takie osoby zastanawiam się czy one karmią się tym nieszczęściem, czy gdyby miały dla odmiany dobry humor to nie miałyby nic do opowiedzenia? Może po prostu nie widzą tego, że w tak ponury sposób podchodzą do swojej rzeczywistości?
A jak jest z Tobą? Doceniasz proste przyjemności, wstajesz zawsze prawą nogą? Jeżeli widzisz, że zbyt często narzekasz i nie wiesz jak zmienić podejście do codziennych spraw, zapoznaj się z punktami poniżej. Może one pomogą Ci znaleźć powód takiego postrzegania życia i coś zmienić?
PRZESTAŃ SIĘ WSZYSTKIM MARTWIĆ
Od tego, że będziesz się wszystkim dookoła przejmował, nic się na świecie nie zmieni. Ze zmartwieniami jest tak, że wymyślamy je sobie na zapas. To akurat wiem z autopsji. Wmawiamy sobie najgorszy scenariusz do danej sytuacji i martwimy się. Wciąż się martwimy. Gdy jeden czarny scenariusz się nie ziści, wymyślamy kolejny i tak na okrągło. Na większość z tych sytuacji o których myślimy nie mamy wpływu. Jaka jest więc jest logika takiego działania? Jedynym celem i skutkiem zarazem jest właśnie zadręczanie się mrocznymi myślami. Przestańmy! Skupmy się na tym co jest TERAZ, a nie na tym co ewentualnie w dalekiej przyszłości poza nami może mieć miejsce.
 
ZADBAJ O SIEBIE
Często nasze negatywne nastawienie wynika z tego, że zaniedbujemy samych siebie. Jesteśmy przemęczeni, rozdrażnieni itp. Sama właśnie coś takiego przechodzę. Tak chciałam ze wszystkim nadążyć, dać radę ze wszystkim czego się podjęłam, że zaniedbałam swoje zdrowie. Organizm przemęczony nie obroni się przed drobnoustrojami chorobotwórczymi i w ten oto sposób piszę ten tekst zakatarzona, z kubkiem Fervexu i innych płynów na zatoki, ponieważ od miesiąca nie mogę wyleczyć ich stanu zapalnego. Dziś już wiem, że takie podejście jest zgubne. Nie możesz myśleć o zadowalaniu innych, o spełnieniu ich oczekiwań wobec Ciebie jeżeli najpierw sama nie zadbasz o swoje zdrowie i samopoczucie. Pamiętaj, że jeżeli Ty o sobie nie będziesz pamiętała, nikt nie będzie. Kropka.
NIE ZAKŁADAJ, ŻE NA PEWNO PONIESIESZ PORAŻKĘ
Niestety nie wiem z czego to wynika, ale lubimy z góry zakładać, że nam się nie uda. Smutne prawda? Jak się do tego mają te wszystkie mowy motywacyjne skoro i tak z góry wiemy, że nie podołamy? A może zmienić podejście? Na początek nie zakładać nic. Po prostu wejść w temat neutralnie. Potem nauczyć się iść jak po swoje. Uwierzyć w to, że uda się i tyle. Bez zbędnego gdybania.
NIE CZEKAJ, ŻE WYDARZY SIĘ SAMO
Ze wszystkich filmików Chodakowskiej jakie widziałam, zapamiętałam jeden tekst i Ty pewnie też go kojarzysz: „Nic się samo nie wydarzy”. Ona ma rację i powiedziała to już dawno temu. Zobacz w jakim jest miejscu. Ty też możesz robić świetne projekty, możesz żyć szczęśliwie i z bananem na twarzy. To nie jest zarezerwowane dla nielicznych. Ale rusz się! Nikt za Ciebie nic nie zrobi. Już samo poczucie działania daje niesamowitego kopa! Zaplanuj coś i podążaj po swojej ścieżce do celu. Nie czekaj, nie narzekaj, działaj! Czy myślisz, że ktokolwiek kto odniósł w życiu sukces leżał na kanapie brzuchem do góry i czekał ? NIE! W pocie czoła pracował. Nie użalał się i nie bał się nieznanego na tyle by odpuścić.
PRZYJMUJ ZMIANY Z ODWAGĄ
Nie bój się, że jak coś jest nowe i nieznane, to na pewno będzie złe. Takie strachy siedzą tylko w Twojej głowie. Sama nie raz łapię się na tym, że jak czeka mnie coś nowego to strach potrafi spowodować, że dosłownie odechciewa mi się, bo boję się, że zmiana mnie przerośnie. Z drugiej strony wiem, że to tylko moje wyobrażenia i w rzeczywistości może być zupełnie inaczej. Zmiany w życiu są nieuniknione więc nie ma co na zapas się ich bać.
Tak naprawdę wszystkie te punkty sprowadzają się do tego, aby żyć dzisiejszym dniem nie martwiąc się o jutro i nie analizując nadmiernie tego co było wczoraj. Jeżeli skupisz się na wykorzystaniu tego co masz w chwili obecnej i będziesz tę chwilę doceniać – zaczniesz naprawdę żyć pełną piersią. Zastanów się czy swoją postawą nie sabotujesz swojego szczęścia, nie odtrącasz dobrych emocji na rzecz karmienia się tymi negatywnymi. Nie przeszkadzaj sam sobie w prowadzeniu ciekawego i radosnego życia!
Powodzenia 😉

Start typing and press Enter to search