Idealny mężczyzna.. bajki vs. rzeczywistość

Przypomnijcie sobie, kiedy byłyście małymi dziewczynkami, a romantyczne dialogi z bajek Disney’a mogłyście recytować z pamięci (ja do dziś niektóre mogę) – z całą pewnością bawiłyście się z koleżankami opowiadając sobie o tym jednym jedynym idealnym księciu. Oczywiście zawsze był on postacią pozytywną i dobrą (choć ja już nieco starsza gdy byłam na etapie „Ogniem i mieczem” to zachwycałam się raczej Bohunem), charakteryzowały go wszelkie pożądane cnoty: był bohaterski, był nieustraszony, a przy tym szarmancki i opiekuńczy.
Tak się zastanawiam.. większość kobiet powtarza, że takiego księcia to nie ma, że w takiej bajce to idealnie a w życiu szału nie ma. Tak często rozpływają się one nad wymuskanymi perfekcyjnymi ciałami z okładek magazynów i głównych stron na Pudelku. No cóż.. po pierwsze z tym narzekaniem i twierdzeniem, że w związku realnym nie może być idealnie nie zgodzę się, ponieważ zawsze uważałam, że jeżeli w związku jest zaufanie, zrozumienie, szacunek i przede wszystkim dojrzała miłość do drugiej osoby, to nagle to życie zwyczajne i nie bajkowe zaczyna być dla Ciebie jedynym czego pragniesz. Po drugie, czy ta księżniczka naprawdę miała tak dobrze?

Równouprawnienia żadnego (a przecież tyle kobiet do dziś się o to boksuje). Siedziała na zamku, najczęściej z jakiegoś powodu zamknięta i całkowicie uzależniona od księcia i jego konia – przy czym nie miała co liczyć, że się z nią książę wybierze na targ po materiał na nową kieckę. – a Twój ukochany za pomocą koni mechanicznych do sklepu z Tobą pojedzie i cierpliwie przechadza się alejkami kolejnego sklepu wyrażając swój zachwyt na bluzeczką którą kupiłaś, żebyś nie czuła się w tym swoim zachwycie samotna.
W bajce nie widziałam księcia w kuchni.. w sumie księżniczki też nie, ale one przeważnie wyglądały jakby nie jadły 😃 Wracając jednak do porównania bajka vs. rzeczywistość, w realu możesz liczyć, że rano Twój osobisty książę zrobi kawę i jajecznicę, a nie będzie czekał do południa aż przyjdzie służba i ogarnie temat.
Nawet w bajkach małżeństwa księżniczki i księcia były aranżowane.. no bo w sumie gdzie oni się niby mieli znaleźć i swobodnie poznać, jak nawet imprezy czyt. bale były pod bacznym okiem Króla i Królowej? No więc jak już jej przypisali księcia A, to się na to godziła.. a co jeżeli by się okazało, że książę stroni od kąpieli i mydła, wizualnie nie jest w jej typie albo hoduje włosy tam gdzie nie powinien? A dziś masz wybór. Poznajesz swojego księcia, dajesz się zdobywać, żadna decyzja nie jest wymuszona, a Ty masz realny wpływ na to kogo wpuszczasz do swojego życia.

Biorąc pod uwagę choćby te aspekty dochodzę do wniosku, że nie zamieniłabym się z tą księżniczką z bajki.. wolę być księżniczką w swoim świecie i wolę by to mój X był w moim życiu zamiast księcia w metalowej zbroi i na białym rumaku .

Zmierzam do tego, że za często szukamy idealnych ludzi/partnerów. Mamy w życiu tak wiele, a wciąż nam mało. Zamiast pracować nad tym nad czym w związku można popracować, zamiast darzyć się wzajemnie zrozumieniem i okazywać sobie miłość wciąż uparcie oceniamy i porównujemy naszych partnerów do innych. Jaki to ma sens? Spójrz na tego Kochanego człowieka obok Ciebie i doceń to, że pomimo Twoich krytyk, humorów i wielu innych trudności on wciąż przy Tobie jest, stara się być jak najlepszym i tak bardzo dba o Twoje szczęście.

Miłości Wam wszystkim życzę <3

Start typing and press Enter to search