Po pierwsze: NIE PODJADAJ

Jakie są Twoje ‚grzeszki’ podczas odchudzania? Pewnie śmiało ponad połowa z Was powiedziałaby, że podjadanie. Bo jak nie chrupnąć czegoś dobrego do filmu, jak nie zjeść małego ciasteczka do kawy w pracy itp. itd. Powiem tak. W pierwszym etapie odchudzania, kiedy liczy się spory ujemny bilans kaloryczny – naprawdę warto tego unikać. Powiem więcej – warto rzadziej robić tzw. cheat meal. Wiem, że brzmi to strasznie, ale zaraz rozwinę i zobaczysz, że to nie takie straszne.
Kiedy już podjadanie nie będzie Twoim problemem, kiedy ustabilizujesz dietę i będziesz zadowolona z wyników wiadomo, że będziesz miała czasem ochotę na normalne, nie fit ciastko, czy kawałek pizzy. Nie sama dietą człowiek żyje, a poza tym uważam niezmiennie, że życie jest za krótkie aby odmawiać sobie czegoś non stop – zwłaszcza pyszności kulinarnych.
Dlatego dobrze takie mniej zdrowe przekąski wstawić zamiast jednego z posiłków na dany dzień, a nie ‚oprócz’ niego.

Wracając jednak do sedna problemu: jak poradzić sobie z podjadaniem?

1. Przygotuj zdrowsze przekąski. Nie mówię, żebyś zajadała między posiłkami marchewkę i sałatę – sama bym tego nie tknęła na głodzie, ale jeżeli zrobisz sobie mix warzyw z jogurtem i ziołami, jabłko czy na przykład wafle ryżowe, albo ogórek kiszony pokrojony w słupki to już brzmi i wygląda lepiej. Szukaj czegoś co ma mało kalorii, ale zapełni Cię na czas przerwy między głównymi posiłkami. Ja często robię sobie herbatę, albo kawę lub sok pomarańczowy rozcieńczony pół na pół z wodą.


2. Spróbuj śniadania białkowo-tłuszczowego. Jajecznica z dodatkami, awokado, łosoś.. Chodzi o to, że standardowe śniadania typu owsianka, placki, kanapki – powodują wysoki skok insuliny. W momencie gdy następuje jej spadek – znowu chce Ci się jeść. W przypadku śniadań białkowo-tłuszczowych unikasz tak wysokiego wyrzutu i na dłużej pozostajesz nasycona.
3. Pij dużo wody. Możesz z dodatkami. Woda daje uczucie pełności więc nie masz ochoty na podjadanie. Poza tym często mylimy chęć zjedzenia czegoś z pragnieniem. Jeżeli regularnie się nawadniasz mniejsza szansa, że będziesz miała ochotę podjadać.
4. Nie zajadaj problemów i stresu. Bardzo często jemy kiedy jest nam źle, smutno czy jesteśmy zestresowani. Zamiast sięgnąć po przekąskę, powinniśmy po prostu zająć się czymś innym lub np. zaparzyć sobie melisę i się zrelaksować. Nie warto zajadać się z powodu negatywnych emocji. Pamiętaj, że zawsze możesz być ponad to co Cię przygnębia. Też kiedyś pocieszałam się podjadając. Na zły humor miałam swoje ulubione miejsce, gdzie przyrządzali świetne desery lodowe, w takiej porcji że ciężko było je zjeść w całości. Potem zdałam sobie sprawę, że większą satysfakcję da mi to, że pomimo czyichś przykrych słów, mimo trudności – będę dbała o siebie zamiast się pogrążać. Pamiętaj, tych którzy życzą Ci źle nic tak nie wkurzy jak Twój sukces. Czasem ta myśl może Cię zmotywować 😉


5. Śpij dobrze. Już nawet badania znalazły się na to by udowodnić, że osoby które nie dosypiają zjadają w ciągu dnia nawet około 600 kcal więcej niż te osoby, które śpią 7-8 h. Przekonana? Pamiętaj, że mają na Ciebie wpływ hormony. To przez nie w ten sposób reagujesz na nieprzespane nocki. Zadbaj o odpowiednią ilość snu, wówczas nie dość, że wyspana będziesz patrzyła z większym entuzjazmem na świat to jeszcze pomożesz sobie w odchudzaniu!

Nie masz weny czy motywacji by swoją silną wolą sprawić, że podjadanie nie będzie dla Ciebie problemem? Pomagaj sobie! Pamiętaj też, że inspiracja jest wszędzie, musisz tylko właściwie patrzeć. Na pewno znasz kogoś, kto swoim życiem może być dla Ciebie inspiracją do bycia lepszym!
Próbuj, bo to właśnie jest najważniejsze i kluczowe! Pamiętaj, że nie myli się ten kto nic nie robi, tak samo jest z błędami, potknięciami i resztą. Jeżeli nie masz potknięć, to oznacza najpewniej że siedzisz wciąż w swojej strefie komfortu, a po co? Życie jest za krótkie na ograniczanie się i nie próbowanie!
Poddasz się? Trudno, będziesz miała kolejną szansę 😃

Powodzenia!

Start typing and press Enter to search