Ponosząc porażki, nadal możesz być szczęściarzem. Doceń to właśnie w Święta.

Życie pisze przeróżne scenariusze. Potrafi w jednej chwili zaskoczyć Cię uśmiechem najważniejszej dla Ciebie osoby, by chwilę później ułożyć dla Ciebie stos trudnych doświadczeń. Po co? Tego nikt jeszcze chyba nie odkrył.. ja wychodzę z założenia, że po to, byś nauczył się szanować to co w życiu masz. Byś umiał obiektywnie ocenić, co jest dla Ciebie priorytetowe, co naprawdę daje Ci szczęście, a co jest jego atrapą..

W ostatnim czasie, miałam przed sobą taki właśnie „stos”. Dużo pracy, jakiś spadek formy właściwie nie wiadomo skąd, klimatu Świątecznego nie czułam ni w ząb.. oblany egzamin na prawko (nie pierwszy) no i jeszcze na domiar wszystkiego fryzjer, który miał raczej poprawić samopoczucie ( podobno większości kobiet poprawia ) nie do końca zrozumiał komunikat wyjaśniający co też chciałabym mieś na głowie i jak to fryzjer – zrobił po swojemu. Wierzcie mi lub nie, ale miałam taki moment, że z bezsilności i nerwów miałam ochotę, nawet nie płakać, a ryczeć w głos. Pisząc to teraz sama zastanawiam się dlaczego wszystko to wywołało we mnie aż taką reakcję, ale cóż, czasem wystarczy nagromadzenie różnych spraw i człowiek nagle ni stąd ni zowąd, błahą rzecz traktuje jak załamanie życiowe.. Wracałam tak do domu i rozpamiętywałam każdą chwilę tego dnia.. i nagle dotarło do mnie, że durna jestem. Bo tak naprawdę, mam ogromne szczęście.. bo wracam do ciepłego domu, gdzie czeka na mnie ukochana osoba, która z pewnością nawet bez słów, a samym byciem przy mnie, cały ten paskudny dzień w moment naprawi. Przecież świat nie zawali się od kilku moich potknięć. Egzamin można powtórzyć, włosy w sumie nie wyglądają źle, w ogóle wszystko to co uważałam za problemy, przeszkody, które od jakiegoś czasu nie dawały mi spokoju, są do przejścia, są bardzo ludzkimi obawami.. Albo się im poddam i dam im kierować sobą, albo nad nimi zapanuję.

Człowiek ma w sobie ogromną zdolność wyolbrzymiania tego, co uważa z problem. Skupia się na tym co mu nie wyszło zamiast cieszyć się z tego co się udało, czy z tego, że ma przy sobie osoby, które zrozumieją i nie zostawią Cię samego w tak beznadziejnej sytuacji. Bo są tacy, którym na Tobie zależy. A to wielkie szczęście. I bardzo pocieszająca myśl.

Dlaczego tak nie lubimy porażek ? No w sumie niby wiadomo – nic fajnego, kto lubi obrywać ? Ale z drugiej strony, one są dowodem na to, że próbujemy, że się staramy. One koniec końców prowadzą do sukcesu. My przyjmujemy je raczej negatywnie, bo chcemy mieć wszystko na już, na teraz, najlepiej bez żadnej krętej drogi, tak po prostu. A jeżeli nie beż żadnego udziału własnego, to chociaż niech bez większych komplikacji będzie. Chcemy aby każda decyzja okazała się trafną, każda próba zakończyła się powodzeniem. Nie chcemy zakrętów w życiu, a już broń Boże takich, które skopią nam tyłki. Niewielu z nas potrafi spojrzeć na to wszystko po jakimś czasie jak na rozwój. Bez którego być może nie bylibyśmy takimi osobami jak jesteśmy. Wiesz, nie chodzi o to, by za każdym razem coś się nie uda, chodzić z bananem na twarzy, bo tak Cię to uszlachetniło, ale o zdrowe podejście do takich sytuacji. W większości przypadków, zawsze można naprawić, odkręcić, załagodzić. Nie ma co rozdrapywać, rozpamiętywać, napełniać się goryczą. Takie jest po prostu życie. Lubi skomplikować, lubi czasem wystawić na próbę. Ty masz opcję reakcji na to. Wybierz tę, która pozwoli Ci oceniać realia na chłodno, wybrać najlepsze rozwiązanie i nie zadręczać się, tylko cieszyć.

Już praktycznie mamy Święta, więc żeby nie zrobiło się zbyt pesymistycznie dodam, że pomimo tego, że nie zawsze dostajemy wszystko od życia w takiej formie jak chcemy, to jesteśmy szczęściarzami ! Zawsze możemy znaleźć coś co nas rozraduje i wywoła uśmiech na twarzy. Nieraz przychodzi nam to z trudem, ale jak się postaramy..

Święta to dobry czas, żeby docenić. To dobry czas, żeby zapomnieć o tym co boli, co na co dzień spędza sen z oczu. To czas, by cieszyć się tym co najważniejsze, czego za żadne pieniądze nie kupisz… Chyba właśnie tego Ci życzę. Żebyś potrafił docenić, cieszyć się z małych szczęść. 

Wesołych ! <3

Start typing and press Enter to search