Moje wakacyjne „niezbędniki”, czyli jakich kosmetyków naprawdę potrzebujesz na wakacjach, a które warto zostawić w domu.

Miałyście czasem tak, że zabrałyście na wakacje pełną kosmetyczkę z asortymentem jakbyście miały wymalować połowę turystów, a potem okazało się, że tak Was pochłonął wakacyjny luz, że połowy (jeżeli nie więcej) tych kosmetyków nawet nie użyłyście? Po ostatnim wyjeździe przekonałam się jakie jest „minimum kosmetyczne” – mówię o kolorówce/makijażu, nie o produktach do ciała i podstawowych kosmetykach do pielęgnacji, ich można zabrać duuużo 🙂

Oczywiście wiele zależy też od tego gdzie jedziecie na wakacje. Jednak jeżeli jedziecie do tzw. ‚ciepłych krajów’, gdzie słońce grzeje od świtu do zmierzchu, gdzie temperatury sięgają ponad 30 stopni – to potrzebujecie mniej kosmetyków niż mogłybyście się spodziewać.

Krem nawilżająco – matujący. Zabrałam ze sobą produkt marki AA. Był idealny na dzień. Nie było sensu nakładać podkładu, bo po kilku minutach i tak wszystko by ze mnie spłynęło, skóra niepotrzebnie byłaby obciążona, świecąca i nie byłoby to higieniczne. Poza tym po lekkim ‚przypieczeniu’ słońcem i tak mój zwykły podkład zwyczajnie by nie pasował. Postanowiłam więc dać skórze odpocząć od takich kosmetyków i zamiast tego w ciągu dnia po dokładnym oczyszczeniu i tonizacji twarzy nakładałam na cerę właśnie taki matujący lekki krem. Sprawdził się świetnie. Natomiast na noc nakładałam krem o nieco bardziej tłustej formule, także nawilżający i dający ulgę skórze narażonej cały dzień na promienie słoneczne, które mogły ją nieco wysuszyć.

Tusz do rzęs – bo oczy muszą być widoczne. Najlepiej sprawdzi się wodoodporny. Chociaż w ogóle dobrym rozwiązaniem, które tym razem wykorzystałam jest przedłużenie rzęs u profesjonalistki i możliwość cieszenia się wachlarzem pięknych rzęs bez potrzeby ich malowania. Moje niestety nie przetrwały aż do końca urlopu więc mascara przydała się na ostatnie kilka dni. Parę razy dodatkowo na wieczór (i tylko na wieczór) użyłam kredki dla mocniejszego podkreślenia oka, w ciągu dnia kredka nie miała sensu, bo po chwili robiła się mała panda pod oczami 🙂

Paletka do konturowania brwi – niezastąpiona. Przy opalonej cerze podkreślenie brwi (w moim przypadku paletką cieni) daje świetny efekt. Oprawa oczu jest pełna i nie masz wrażenia, że „czegoś Ci na twarzy brakuje”. Kilka ruchów pędzelkiem i gotowe. Cienie ładnie trzymają się brwi i nie miałam problemu rozmazywania się mimo mocnego słońca i temperatury.

Balsam do ust – warto mieć go przy sobie, ponieważ przy tak gorącym klimacie łatwo o podrażnienia i wysuszenie. Jeżeli zapomniałam o błyszczyku, zawsze miałam pod ręką krem, by podratować nim sytuację. Jeżeli ktoś lubi i używa szminek – można mieć jakąś na wieczór, ale szczerze mówiąc ja pomimo wzięcia ze sobą trzech, ani jednej nie użyłam, chyba że do zdjęcia 🙂

Tak naprawdę mogłabym na tym skończyć listę „niezbędników” do makijażu twarzy. Poza nimi warto mieć przy sobie na wakacjach lakier do paznokci, chociaż jeden w kolorze jakim masz pomalowane paznokcie. Słona woda i wysoka temperatura potrafią nieźle naruszyć Twój idealny wakacyjny „mani” i „pedi”. Ja zdecydowałam się na dłonie z manicure hybrydowym, więc bardziej trwałym choć i tak niestety trochę mu się „dostało”, ale paznokcie u stóp pomalowałam zwykłym lakierem klasycznym i pokryłem top coat’em. Wymagał więc poprawek w trakcie.

Polecam zabrać dobrą nawilżającą odżywkę do włosów, jeżeli uskuteczniacie kąpiele w morzu. Słona woda powoduje, że włosy są strasznie sztywne i bardzo trudno je rozczesać. Słońce z kolei może je bardzo wysuszyć. Ja zastosowałam duet Nivea. Szampon nawilżający włosy i odżywkę o takim samym działaniu. Dzięki temu uniknęłam szarpania się ze szczotką do włosów, nadmiernego przesuszenia i po powrocie z wakacji włosy są w dobrej kondycji.

Dodatkowo przydatne na urlopie w tropikach będą nawilżone chusteczki. Po wyjściu z wody, wyschnięciu z kilkoma gramami soli na dłoniach i twarzy, lodach dla ochłody – szybo i bez problemu możesz oczyścić ręce. Niby taka prosta rzecz, a nie raz byłam przeszczęśliwa, że je zabraliśmy – były sporym ułatwieniem także w podróży.

Tyle mi się na chwilę obecną przypomina. Jeżeli macie jakieś porady lub wiecie co jeszcze może okazać się niezbędne przy takich okazjach – dajcie znać !

Start typing and press Enter to search