Bez dwóch zdań białe, proste zęby i piękne, zadbane i błyszczące włosy, to atrybuty każdej kobiety. O zębach może kiedy indziej porozmawiamy, natomiast a propos włosów, często jest tak, że choć ( jak nam się wydaje ) dbamy o nie, pielęgnujemy i za wszelką cenę staramy się zapuścić do wymarzonej długości – one niestety żyją swoim życiem i ani rosnąć, ani wyglądać wspaniale nie chcą. Przyczyn kiepskiej kondycji włosów jest od groma. Poniżej przedstawiam Ci kilka z nich, tych kilka z którymi ja sama się zmagałam 😉

#1 Brak odpowiedniej pielęgnacji.
Farbowanie, suszenie, prostowanie, a potem kręcenie.. Takie zabiegi fundowane włosom często niestety, ale na dłuższą metę działają na nie tragicznie. Przesuszają, powodują łamanie. Istna masakra. Tak naprawdę na wysuszone i łamliwe końcówki najlepszym i jedynym skutecznym rozwiązaniem jest ich obcięcie. Tak, wiem że boli, ale żadna magiczna mikstura, ani warte miliony monet kosmetyki, nie przywrócą do stanu świetności Twoich pokrzywdzonych przez składniki farb i temperaturę kosmyków. Poza tym, kiedy jeszcze włosy są we w miarę dobrym stanie, potrzebne jest pielęgnowanie ich odpowiednimi środkami. Niekoniecznie kupnymi, choć te także często dają radę ( ja jestem bardzo zadowolona z odżywki Pantene do zniszczonych końcówek), możesz przecież zmajstrować jakąś domowe j roboty odżywkę. Najbardziej popularna to chyba ta z oleju rycynowego, ale tak naprawdę w internecie pełno jest nowych kombinacji na maski na włosy.

#2 Niewłaściwa dieta.
No właśnie.. a co za tym idzie, niedobory witamin, minerałów i pierwiastków, które włosom są bardzo potrzebne. Dlatego jeżeli Twoje włosy wypadają, są poszarzałe, cienkie i słabe – zrób badania, bo może brak Ci jakiegoś składnika. Najczęściej brakuje żelaza. Zwłaszcza kobietom. Lepiej od razu zadziałać, bo skutki mogą być dotkliwe. Może się powtarzam, ale to jak się odżywiamy, ma olbrzymi wpływ na nasze zdrowie, kondycję, to czy chorujemy, czy też nie. Bardzo ważne jest zwracanie uwagi na to, czy dostarczasz sobie budulca.

#3 Stres i przemęczenie.
O tym, że działają one na włosy niekorzystnie wie każdy. Natomiast nie zawsze wiemy dlaczego właściwie tak się dzieje. Otóż sytuacje stresowe powodują wydzielanie się prolaktyny, której nadmiar powoduje osłabienie i wypadanie włosów. Ogólnie, zmiany hormonalne w naszym organizmie mają odzwierciedlenie w naszym wyglądzie. Często wahania ilości hormonów we krwi, dają o sobie znać właśnie poprzez wygląd włosów, skóry i paznokci. Dlatego nawet takie  stany jak np. ciąża czy menopauza mogą powodować wzmocnienie lub silne osłabienie właśnie włosów. Zresztą przy silnym stresie i przemęczeniu cały organizm dostaje w kość, dlatego warto czasem odpuścić i dać sobie czas na regenerację. Wypoczęty i zrelaksowany organizm rzadziej „łapie” choroby i lepiej radzi sobie z „atakami” z zewnątrz.

#4 Czynniki zewnętrzne.
Nie zapominajmy o tym, że mróz czy upał, smog, kwaśne deszcze, twarda woda – to wszystko także może odcisnąć swoje piętno na Twojej fryzurze. Nie mówiąc już o biednych i elektryzujących się włosach potraktowanych zimą puchatą, grubaśną czapką. Oczywiście, zdrowie najważniejsze, bo co Ci po fryzurze, jeżeli będziesz leżała z gorączką w łóżku, ale pamiętaj by zadbać o włosy i zrekompensować im „czapkowe traktowanie”. Poza tym nawet złe uczesanie może być dotkliwie odczuwalne przez Twoje włosy. Wiązanie ich w kucyk, czy zakręcone koki mogą powodować ich łamanie.

#5 Dziedziczne problemy z włosami.
No cóż, nie zawsze we wszystkim można przodować i czasem w genach możesz „otrzymać” słabe, wypadające lub po prostu cienkie jak piórka włosy. I tak, możesz stosować różnego rodzaju preparaty, jednak nie zawsze efekt ich działania będzie pasował do Twoich oczekiwań. Tak to już jest. Ratunkiem w takich sytuacjach jest dobrze dobrana fryzura. Czasem pasujące do Ciebie i typu Twoich włosów cięcie jest wręcz zbawienne i powoduje, że optycznie wydają się one mocniejsze, grubsze, mają większą objętość.

Jeżeli cieszysz się bujną czupryną lśniących włosów – jesteś szczęściarą. Jeżeli nie, zawsze możesz dociekać przyczyny tego, że Twoje włosy są dalekie od ideału. Czasem małe zmiany potrafią zdziałać cuda. Oczywiście bywa, że wypadanie włosów czy ich osłabienie jest dość naturalne i nie niepokojące. Nie ma co panikować, ale rękę na pulsie trzymać można 🙂

Recommended Posts