Piątkowy wieczór, pierwszy od dawna tak spokojny. Pierwszy w wygodnych ciuchach na kanapie, w „znoszonym” już makijażu, niedbale związanych włosach. Od niechcenia wybrałam jakiś film na Netflixie, padło na „Wysoką dziewczynę”.

Nie był to może film najwyższych lotów, P. właściwie przespał jakieś 3/4 filmu ale mnie z jakiegoś powodu wciągnął.

Akcja rozgrywa się gdzieś w Stanach. Główna bohaterka, to młoda dziewczyna, wzrost 186 cm w wieku licealnym co na tle innych dzieciaków było raczej widocznym znakiem szczególnym. Oczywiście dzieciaki nie dawały jej żyć, traktowały jak odmieńca itd. itd. Dziewczyna jednak w pewnym momencie postanawia o siebie zawalczyć i pokazuje, że to co w ich oczach czyni ją odmieńcem tak naprawdę nadaje jej wyjątkowości. Pokazuje, że to nie bycie klonem jednym z wielu powoduje, że jesteśmy wyjątkowi ale właśnie te cechy, które nas od innych odróżniają.
 
Tak, zawsze możemy doszukiwać się w sobie czegoś co za wszelką cenę chcielibyśmy zmienić. Jednak życie w takiej pełnej akceptacji jest po prostu piękniejsze. Pokonując swoje lęki przed byciem innym masz dwie opcje. Możesz skulić się i schować lub wypiąć pierś i być dumnym z tego kim jesteś – doświadczać pięknych rzeczy, chwil.
 
To mi przypomina siebie sprzed kilku lat. Wciąż widziałam w sobie coś co wymaga poprawy, udoskonalenia, zmniejszenia czy powiększenia. Zawsze było coś. Z czasem jednak przestałam tak surowo na siebie patrzeć. Jestem dumna z tego kim jestem i jaka jestem. Lubię swoje „za małe” usta, piegowaty nos i parę innych cech jak to, że bywam chaotyczna, wszystko analizuję, gubię się nawet z mapą w rękach i lubię komedie romantyczne, choć większość ludzi uważa je za tandetne.

Co więcej, lubię swoją wrażliwość, to że płaczę gdy widzę czyjąś krzywdę, że jestem tak emocjonalna. Dziś odkrywam w tym swoją siłę, nie słabość.

Czy pracuję nad tym by być lepszym człowiekiem? Tak. Czy uważam, że to jaka jestem dziś jest czymś złym? Nie.
Po prostu.
 

Ostatnio przeczytałam na którejś z fejsbookowych grup, że „Pewność siebie (co rozumiem jako umiejętność bycie sobą, nie ważne co by się działo) nie oznacza, że gdy spotykasz się z ludźmi zadzierasz nosa i uważasz się za kogoś lepszego. Pewność siebie oznacza, że gdy spotykasz się z ludźmi jesteś sobą, bo wiesz, że z nikim nie musisz się porównywać”.

Bardzo mi się to spodobało. Z tą właśnie myślą Cię zostawiam..

 

 

Dobrego piątku!

E.