Ćwiczenia siłowe, a przyrost masy. Dlaczego nie „urośniesz” ćwicząc na siłowni + kilka przepisów na fit – śniadania!

Wiele z nas kobiet świadomych już tego, że jeżeli chcesz dobrze wyglądać i dobrze się czuć, to musisz coś w tym kierunku robić, w przypływie entuzjazmu i nadzwyczaj silnej motywacji zapisuje się na siłownię. Chodzi na zajęcia takie i takie, czasem nawet wykonuje kilka serii na wolnych ciężarach, dodatkowo trzyma dietę i oczekuje rezultatów – i słusznie! Z czasem jednak, gdy naoglądasz się tych wszystkich muskularnych i imponujących rozmiarów ciał, pojawia się w Twojej głowie pytanie, czy przypadkiem Ty też zamiast ciałko gubić nie zaczniesz go przybierać? Ja sama borykałam się z taki wątpliwościami jakiś (bardzo odległy) czas temu.

Choć zewsząd mówią Ci, że nic Ci nie grozi to i tak nie mając konkretnych argumentów nie możesz pozbyć się tych przypuszczeń. W takim razie postaram się przekonać Cię trzema bardzo logicznymi argumentami, że to tylko i wyłącznie stereotypy, a przybranie na masie poprzez ćwiczenia nie jest wcale takie łatwe i nawet tym, którzy bardzo by go chcieli nie przychodzi bez trudu.

# Po pierwsze – jesteś kobietą.
Dlaczego to takie istotne? Otóż to jest podstawowa prawda, która już na samym początku powinna Cię uspokoić. Mężczyźni w przeciwieństwie do nas mają sporą ilość testosteronu i dlatego u nich efekty ćwiczenia siłowego są widoczne w postaci przyrostu masy mięśniowej. My kobiety wykonując taki rodzaj ćwiczeń najczęściej tracimy tłuszczyk. Dodatkowo nasze ciało ładnie się „rzeźbi”, ale w żadnym wypadku nie staje się większe! Pamiętaj, że kulturystki i sportsmenki muszą stosować specjalną dietę i odżywki, dzięki którym zwiększą masę mięśniową.

Kobiety genetycznie stworzone do rodzenia dzieci, wyposażone w estrogeny mają o wiele mniejszą skłonność do przyrostu mięśni. Nam to po prostu nie jest wpisane w geny.

#Po drugie – liczy się bilans kalorii.
Skoro już pofatygowałaś się na siłownię, to zapewne postanowiłaś także uważać na to co jesz i zmniejszyć ilość kalorii w diecie. To właśnie kolejny powód do tego, by przekonać Cię, że nie „urośniesz”. Jeżeli spalasz więcej kalorii niż przyjmujesz, to logicznie podchodząc do sprawy, organizm nie ma z czego masy budować. Musiałabyś naprawdę bardzo mocno rozbudować swoje menu o porządne ilości pożywienia. Zauważ, że nawet stereotypowy „koks” znany jest nie z sałatek i koktajli, ale z góry ryżu i kurczaka po każdym treningu. Nadal twierdzisz, że uzyskasz gigantyczne rozmiary ?

#Po trzecie – siłownia to też sposób na odchudzające treningi.
Chodząc na siłownię na pewno skutecznie pozbędziesz się tkanki tłuszczowej. Owszem, Twoje mięśnie mogą stać się widoczne. Zarysuje się brzuch, ramiona, uda, ale to nie będzie figura kulturysty. Spójrz chociażby na taką kobietę jak Ewa Chodakowska, która ćwiczy niemal codziennie, na pewno nie omijając przy tym siłowni. Czy ona jest duża? Czy ma przesadnie uwydatnione mięśnie? Absolutnie nie! Bierz przykład!

Wracając jeszcze do utrzymywania zdrowej diety (by ćwiczenia i wylewanie siódmych potów nie szły na marne), podaję kilka przepisów na zdrowe i dodające energii śniadania, bo to przecież najważniejszy posiłek dnia!

Omlet na słodko z serkiem lub z masłem orzechowym.
Bardzo prosty i do wykonania w kilka minut. Potrzebujesz 2 jajek, 3 łyżeczek mąki pełnoziarnistej lub białka, jogurtu naturalnego, kakao (opcjonalnie), odrobiny miodu. Białka ubijasz na sztywno, dodajesz pozostałe składniki i smażysz z każdej strony. Gotowy omlet podajesz z dowolnymi dodatkami, ja najczęściej smaruję serkiem waniliowym i dodaję świeże owoce, lub jem z masłem orzechowym – mniammm 🙂

Owsianka czekoladowa z malinami.
Masz dwa warianty. Z mlekiem lub na wodzie z dodatkiem jogurtu. Jeżeli wybierasz pierwszą opcję, to gotujesz mleko (ok. 1 szklankę), a kiedy już zacznie wrzeć, wyłączasz kuchenkę i wsypujesz do mleka ok. 4-5 łyżek płatków owsianych. Mieszasz i zostawiasz. Jeżeli wybierasz drugi sposób, kilka łyżek płatków zalewasz wrzątkiem tak by przykryła płatki. Gdy wchłoną wodę i nieco ostygną, dodajesz łyżkę lub dwie jogurtu i mieszasz.

Kiedy już przygotujesz płatki, czas na dodatki i wykończenie. Wsypujesz łyżeczkę kakao, łyżeczkę miodu i mieszasz. Na koniec świeże maliny. Przepyszne śniadanie dla wielbicieli słodkości!

Kanapka z pastą z avocado.
Dojrzałe avocado rozgniatasz widelcem na jednolitą papkę, dodajesz sól, pieprz, paprykę ostrą i kilka kropel soku z cytryny. Możesz dodać także łyżkę jogurtu greckiego, ale nie musisz. Taką pastą smarujesz bułkę pełnoziarnistą. Możesz dodatkowo dodać jakieś warzywa i gotowe 🙂

Sałatka z truskawkami i serem kozim.
Do miski wrzucasz szpinak baby, do tego kilka truskawek przekrojonych na pól, następnie ser kozi. Sos na bazie oleju z dodatkiem miodu. Kilka chwil i śniadanie gotowe.

Kanapka z kozim serem i miodem.
Bardzo lubię to połączenie. Na ciemne pieczywo połóż plaster koziego sera, polej miodem, dodaj pieprz kolorowy i już! Nie każdy lubi takie połączenie składników, ponieważ smak jest specyficzny, ale polecam spróbować!

Koktajl czekoladowy.
W blenderze łączysz jogurt grecki, banana, łyżeczkę kakao, płatki owsiane. Kiedy połączysz składniki, możesz posypać koktajl płatkami migdałowymi.

Jajecznica z pomidorkami.
Smażona na łyżce oliwy z oliwek. Najpierw podsmażasz lekko cebulkę pokrojoną w drobną kostkę, ja używam czerwonej lub szalotki. Następnie dodajesz dwa jajka, chwilę później kilka przekrojonych na ćwiartki pomidorków koktajlowych i rukolę. Doprawiasz według uznania.

Po takich śniadaniach dzień jest piękniejszy. Masz energię i sposób na to by uniknąć napadów głodu. Pilnując tego co masz na talerzu i wykonując ćwiczenia z pewnością osiągniesz swoje cele sportowo-odchudzające.

I nie daj sobie wmówić bajek o tym jak to ćwicząc na siłowni przeobrazisz się w drugiego Pudzianowskiego. To wymówka tych, którym się nie chce.

Powodzenia! 🙂

Recommended Posts